Nie zaóważyliście, że pare dni pod rząd piszę do was wieczorem. Moje dni są pełne wrażeń, a więc mi wybaczcie. Obiecuje, iż będę wam wszystko opowiadać co w moim małym życiu się wydaży. Dzisiaj np. chodziłam po dachu i patrzyłam z moim tatą na wszystkich z góry. Nigdy nie było tak fajnie.
W skrócie
-była u mnie Ola
-moja kuzynka także
-zjadłam obiad
-zaraz po tym pojechałam nad jezioro, woda była zimna
-chodziłam po dachu
- zjadłam w kuchni, i za razem jadalni kolacje
-pisałam do was na kompie
-niedługo pewnie pujdę spać
wtorek, 28 czerwca 2011
poniedziałek, 27 czerwca 2011
On shortly
Zacznę od mojego wspaniałego dnia:
Rano obudziło mnie jaśniutkie słoneczko, ale nie chciało mi się wstać. W międzyczasie przyjechała do mnie babcia, dziadek i wspominana pare razy w moim blogu kuzynka. Gdy słuchałam o czym tak mówią przyszła do mnie kuzynka aby mnie obudzić. Zamknęłam wtedy oczy i udawałam, że śpię. Otwożyłam za chwilę jednak oczy i porozmawiałam z nią chwilę. Poszłam do miasta i rozważałam potem z mamą czy nie jechać czasem nad jezioro, ale postanowiliśmy, iż może pojedziemy jutro. Po południu zabrałam się za wypieki. Upiekłam podrobione kulki rafaello* i bułeczki z marmoladą. Wyszło mi to dosyć nieżle. Wyszłam przed mój dom i byłam w ogrodzie. Nakarmiłam psa i poszłam do domu. Gdy tak do was piszę już nie mogę się doczekać jutra, bo ma do mnie przyjść do mnie moja przyjaciółka Ola.
Miłych snów!!!
Rano obudziło mnie jaśniutkie słoneczko, ale nie chciało mi się wstać. W międzyczasie przyjechała do mnie babcia, dziadek i wspominana pare razy w moim blogu kuzynka. Gdy słuchałam o czym tak mówią przyszła do mnie kuzynka aby mnie obudzić. Zamknęłam wtedy oczy i udawałam, że śpię. Otwożyłam za chwilę jednak oczy i porozmawiałam z nią chwilę. Poszłam do miasta i rozważałam potem z mamą czy nie jechać czasem nad jezioro, ale postanowiliśmy, iż może pojedziemy jutro. Po południu zabrałam się za wypieki. Upiekłam podrobione kulki rafaello* i bułeczki z marmoladą. Wyszło mi to dosyć nieżle. Wyszłam przed mój dom i byłam w ogrodzie. Nakarmiłam psa i poszłam do domu. Gdy tak do was piszę już nie mogę się doczekać jutra, bo ma do mnie przyjść do mnie moja przyjaciółka Ola.
Miłych snów!!!
niedziela, 26 czerwca 2011
Laugh it health
"Śmiech to zdrowie"
Ten bobas nigdy nie skończy!!!
Teraz wam przedstawie pare filmików. Może już go zacie, a jak nie to powitajcie najlepszego kawalera (jak to na niego mówią) U1BATOR!!!
Życzę dobrej nocy do zobaczenia, miłych wrażeń i pogody na jutro!!!
Ten bobas nigdy nie skończy!!!
Teraz wam przedstawie pare filmików. Może już go zacie, a jak nie to powitajcie najlepszego kawalera (jak to na niego mówią) U1BATOR!!!
We see off sun
Nasz konkurs dobiegł końca. Sprawdziłam moją skrzynkę na wp.pl i stwierdziłam, iż chyba nie podoba się nikomu mój pomysł.
Nikt mi nie przysłał sumy słoneczek nie wiem dla czego, ponieważ było ich niewiele.
Cóż było, minęło. Teraz chciałabym wam przedstawić mój plan dnia na dzisiaj:
rano:
Pojechałam z rodziną na basen do Barcina, cudownie się tam bawiłam: nurkowałam, pływałam.
Wracając, wjechałam do koleżanki mojej mamy na kawę i po drodze jeszcze do mojej cioci i wujka niedaleko.
po południu:
Zjadłam pyszny obiad mojej mamy, a po "wyczyszzeniu" talerza grałam na komputerze w pewną ciekawą grę. Gdy mi się już ta gra znudziła weszłam na mojego bloga i tak do was teraz piszę, piszę... i kiedys będę niestety musiąła skończyć, bo niedługo idę z psem i rodzicami na długi spacer...
Do puki się to nie stanie chcę wam przedstawić blog miesiąca, a jest nim......
MMZYCIE.BLOGSPOT.COM-MODA,MUZYKA,ŻYCIE
Tutejsza blogerka o imieniu M**** opisuje swój ciekawy świat mody, która przekracza granic przeciętności i ukazyje nam najnowsze piosenki znanych nam "gwiazd". Skromna i muzykalna autorka ma dużo cierpliwości do wszystkich fanów. Akceptuj wszystkich jej FANÓW (bez wyjątku). Moim zdaniem i zdaniem wielu to właśnie jej należy się miano WSPANIAŁEJ BLOGERKI i tytuł "Bloga Miesiąca".
Chciałabym wszystkich prosić o odwiedzenie naszego boga miesiąca i z mojej strony życzę wszystkim miłych wakacji!!!
Zapraszam!!!
Nikt mi nie przysłał sumy słoneczek nie wiem dla czego, ponieważ było ich niewiele.
Cóż było, minęło. Teraz chciałabym wam przedstawić mój plan dnia na dzisiaj:
rano:
Pojechałam z rodziną na basen do Barcina, cudownie się tam bawiłam: nurkowałam, pływałam.
Wracając, wjechałam do koleżanki mojej mamy na kawę i po drodze jeszcze do mojej cioci i wujka niedaleko.
po południu:
Zjadłam pyszny obiad mojej mamy, a po "wyczyszzeniu" talerza grałam na komputerze w pewną ciekawą grę. Gdy mi się już ta gra znudziła weszłam na mojego bloga i tak do was teraz piszę, piszę... i kiedys będę niestety musiąła skończyć, bo niedługo idę z psem i rodzicami na długi spacer...
Do puki się to nie stanie chcę wam przedstawić blog miesiąca, a jest nim......
MMZYCIE.BLOGSPOT.COM-MODA,MUZYKA,ŻYCIE
Tutejsza blogerka o imieniu M**** opisuje swój ciekawy świat mody, która przekracza granic przeciętności i ukazyje nam najnowsze piosenki znanych nam "gwiazd". Skromna i muzykalna autorka ma dużo cierpliwości do wszystkich fanów. Akceptuj wszystkich jej FANÓW (bez wyjątku). Moim zdaniem i zdaniem wielu to właśnie jej należy się miano WSPANIAŁEJ BLOGERKI i tytuł "Bloga Miesiąca".
Chciałabym wszystkich prosić o odwiedzenie naszego boga miesiąca i z mojej strony życzę wszystkim miłych wakacji!!!
Zapraszam!!!
sobota, 25 czerwca 2011
Competition
opowZ racji tego, że wczoraj mnie nie było na moim blogu, chciałabym iedzieć na wstępie pare zdań o wczorajszym dniu.
XXIV.VI.MMXI - 24.06.2011...Środa
Przyjechała do mnie moja młodsza kuzynka J****, zjadłyśmy śniadanie, a następnie zaczęłyśmy grać na moim komputerze. W skrucie powiem, iż poszłyśmy po południu na lody z ciocią i ja poszłam do niej na podwórko. Pobawiłam się z moim psem Dianą i gdy wróciłam do domu umyłam się i poszłam spać.
Dzisiaj jednak muszę wam przekazać, że powoli kończy się mój słoneczkowy konkurs i chętni do jutra zgłaszają mi sume występujących na moim blogu słoneczek na adres e-maila dianka16122010@wp.pl
Zapraszam!!!
XXIV.VI.MMXI - 24.06.2011...Środa
Przyjechała do mnie moja młodsza kuzynka J****, zjadłyśmy śniadanie, a następnie zaczęłyśmy grać na moim komputerze. W skrucie powiem, iż poszłyśmy po południu na lody z ciocią i ja poszłam do niej na podwórko. Pobawiłam się z moim psem Dianą i gdy wróciłam do domu umyłam się i poszłam spać.
Dzisiaj jednak muszę wam przekazać, że powoli kończy się mój słoneczkowy konkurs i chętni do jutra zgłaszają mi sume występujących na moim blogu słoneczek na adres e-maila dianka16122010@wp.pl
Zapraszam!!!
czwartek, 23 czerwca 2011
Dowcipy :P
Ośmioletni Jasio mówi do swojej nauczycielki
- Proszę pani ja się w pani chyba zakochałem...
-Przykro mi Jasiu ale ja nie lubię dzieci.
-A kto mówi o dzieciach?! Będziemy uważali...
- Proszę pani ja się w pani chyba zakochałem...
-Przykro mi Jasiu ale ja nie lubię dzieci.
-A kto mówi o dzieciach?! Będziemy uważali...
Przychodzi Jasiu do taty i mówi:
- Tato nauczyłem się pisać.
- Tak to co napisałeś?
- Nie wiem, nie umiem jeszcze czytać.
- Tato nauczyłem się pisać.
- Tak to co napisałeś?
- Nie wiem, nie umiem jeszcze czytać.
Jaś pyta ratownika o zgodę popływania w basenie:
- Proszę pana czy mogę popływać w basenie?
- Najpierw musisz pokazać mi ,że umiesz pływać.
Jasiu pływa,nurkuje robi fikołki,itd. Zdumiony ratownik pyta:
- Gdzie ty się tak nauczyłeś pływać?
- Bo tata rzucał mnie na środek jeziora
- To pewno trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie najtrudniej było wydostać się z worka
- Proszę pana czy mogę popływać w basenie?
- Najpierw musisz pokazać mi ,że umiesz pływać.
Jasiu pływa,nurkuje robi fikołki,itd. Zdumiony ratownik pyta:
- Gdzie ty się tak nauczyłeś pływać?
- Bo tata rzucał mnie na środek jeziora
- To pewno trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie najtrudniej było wydostać się z worka
Przychodzi Jasiu do domu z torbą pełną jabłek.
Mama pyta:
- Skąd masz te jabłka?
Jasiu mówi:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym?
Jasiu mówi:
- No tak przecież mnie gonił
Mama pyta:
- Skąd masz te jabłka?
Jasiu mówi:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym?
Jasiu mówi:
- No tak przecież mnie gonił
- Dlaczego blondynka kładzie chili na telewizor?
- Bo chce mieć ostrzejszy ekran.
- Bo chce mieć ostrzejszy ekran.
Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
- No tak, pewnie zgubiłam.
- No tak, pewnie zgubiłam.
Do sklepu mięsnego wchodzi blondynka,staje przed ladą i wyraźnie chce sobie coś przypomnieć.
- Jak się nazywa taki ptak z czerwonym dziobem? - pyta w końcu sprzedawcę.
- Bociek.
- No właśnie to pół kilograma boćku proszę.
- Jak się nazywa taki ptak z czerwonym dziobem? - pyta w końcu sprzedawcę.
- Bociek.
- No właśnie to pół kilograma boćku proszę.
- Dlaczego blondynka usunęła drzwi od łazienki ??
- Bo nie chciała ,aby ktoś podglądał ją przez dziurkę od klucza!!!
- Bo nie chciała ,aby ktoś podglądał ją przez dziurkę od klucza!!!
Day friendship
Dzisiejszy dzień zapowiadał się dosyć ciekawie.
Wstałam dosyć wcześnie (jak dla mnie).
Poszłam z rodzinom do kościoła i na procesje, spodkałam moją kochaną przyjaciółkę!!!
Chwilę później jednak wróciłam do mojej młodszej kuzynki Julki.
Zjadłam obiad, bawiłam się z nią (nie powiem).
Było dosyć fajnie ale pojehaliśmy na działkę. Byliśmy tam na pobliskiej plaży i widzieliśmy hodowlane Daniele.
Po powrocie do domu spotkałam się z Ola nr 2, (dla znajomych) nie ta z klasy. Gdy tak rozmawiałyśmy o (tajemnica) to stwierdzłyśmy, że zmienimy temat i wejdziemy na bloga i zrobimy wam miłą niespodziankę. Nigdy nie bawiłam się tak dobrze.
A teraz Olka napisze coś do was, bo mnie wygania z kompa i nie chcę mi powiedzieć o co "chodzi".
Ola:
Hej wszystkim, tu Olka ;*
Mam do was ogromną prośbę.Zwiazana jest z Agą,a mianowicie upiera się że ona nie chce jechać nad morze.Pomóżcie i przekonajcie ją żeby zmieniła zdanie :P Proszę bardzo ładnie wasz wszystkich.
+ Zapraszam na mojego bloga: vanelka97.pinger.pl
Pozdrawiam wszystkich czytelników Olusia ;*
Od Agi:
PS. I tak się nie zgodzę, nie cierpię morza.
Wstałam dosyć wcześnie (jak dla mnie).
Poszłam z rodzinom do kościoła i na procesje, spodkałam moją kochaną przyjaciółkę!!!
Chwilę później jednak wróciłam do mojej młodszej kuzynki Julki.
Zjadłam obiad, bawiłam się z nią (nie powiem).
Było dosyć fajnie ale pojehaliśmy na działkę. Byliśmy tam na pobliskiej plaży i widzieliśmy hodowlane Daniele.
Po powrocie do domu spotkałam się z Ola nr 2, (dla znajomych) nie ta z klasy. Gdy tak rozmawiałyśmy o (tajemnica) to stwierdzłyśmy, że zmienimy temat i wejdziemy na bloga i zrobimy wam miłą niespodziankę. Nigdy nie bawiłam się tak dobrze.
A teraz Olka napisze coś do was, bo mnie wygania z kompa i nie chcę mi powiedzieć o co "chodzi".
Ola:
Hej wszystkim, tu Olka ;*
Mam do was ogromną prośbę.Zwiazana jest z Agą,a mianowicie upiera się że ona nie chce jechać nad morze.Pomóżcie i przekonajcie ją żeby zmieniła zdanie :P Proszę bardzo ładnie wasz wszystkich.
+ Zapraszam na mojego bloga: vanelka97.pinger.pl
Pozdrawiam wszystkich czytelników Olusia ;*
Od Agi:
PS. I tak się nie zgodzę, nie cierpię morza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)